HUBAL - Henryk Dobrzański - Szalony Major
Strona Główna - O Hubalu - Szlak Bojowy - Do Pobrania - Forum - Kontakt - Pomocnik
Wpisz tutaj to czego szukasz:   
Topografia
Strona Główna
O Hubalu
Kalendarium
Wspomnienia
Galeria
Szlak Bojowy
Do Pobrania
Filmy - ad. 1939
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj
Pogoda z ICM
Zdjęcia i dokumenty
Ankieta
Kim jest dla Ciebie Hubal ?

Bohaterem

Zwykłym żołnierzem

Szaleńcem

Kontrowersyjną Postacią

Nie znam

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Artykuły: Przekazy i Wspomnienia Świadków
Noszony stale przy mundurze krzyż Virtuti Militari oderwał się.

29 kwietnia do oddziału Hubala, który stacjonował w okolicach Anielina, przyjechały łączniczki z Warszawy. Przywiozły letnie mundury, lekarstwa, buty. Ludziom majora i jemu samemu także od razu poprawił się humor. Rozmawiano wesoło. Major ucieszył się na wieść o lądowaniu aliantów w Norwegii.
W pewnej chwili, gdy pochylił się nad stołem, nad którym paliła się karbidówka, noszony stale przy mundurze krzyż Virtuti Militari oderwał się od wstążki orderowej i uderzając w lampę, upadł na deski. Major sposępniał i powiedział: Śmierć jest blisko" - wspominał Alicki.
372. Dywizja Piechoty pod dowództwen gen. Fritza von der Lippe od trzech dni zacieśniała pierścień wokół hubalczyków.

Informacja z opracowania HUBALCZYCY Luizy Łuniewskiej
Krzyż Virtuti Militari majora Hubala, fot. arch. C.I.-S.


"Do Pana Grabicy, ..."

"Do Pana Grabicy, żadnych Grabiców nie znam i znać nie chcę. Rozkazy takowe mam w dupie i na przyszłość przyjmować nie będę. Dowódca Oddziału Wydzielonego Major Hubal". Tak słynny kawalerzysta i niedoszły inspektor lasów państwowych Henryk Dobrzański pisał do dowódcy AK płk. Stefana "Grota" Roweckiego na początku kwietnia 1940 r. Nie chciał podporządkować się rozkazom i zaprzestać walki. Nie chciał wejść do głębokiej konspiracji i czekać sposobnej chwili. Chciał walczyć cały czas. Miał ułańską fantazję i zacięty charakter. Zginął zaskoczony podczas nocnej obławy. Opowieść o majorze jest fascynująca. Tak samo jak jego osobowość. Czy Hubal miał szansę przeżyć i doczekać wielkiego powstania przeciwko okupantom? Prawdopodobnie nie. Rwał się do walki, a tacy na wojnie giną najszybciej. Chciał się bić bez względu na wszystko. Jakby chciał ukarać Niemców za bestialską napaść na Polskę, a swoich niegdysiejszych przełożonych z wojska za lata upokorzeń i złamaną karierę sprzed wojny.

Informacja z opracowania HUBALCZYCY Luizy Łuniewskiej

8 letni jeździec

Mówiono, że urodził się w siodle. Jako ośmiolatek przeżył wstrząs mózgu po tym, jak spadł z konia, którego zmusił do skoku ponad grzbietem krowy.

Informacja zaczerpnięte z opracowania "SŁAWNI POLACY" Wodzowie i Żołnierze wydawnictwa PUBLICAT

"Nic Ci do Tego" - Niepokorny Hubal

Z kawalerią związane było całe jego życie. Po wybuchu I wojny światowej siedemnastoletni Henryk wstąpił do Legionów Polskich. Przez cztery lata walczył jako ułan. Pod koniec wojny udało mu się uciec z austriackiego obozu dla internowanych. Później przyszła kolej na wojnę polsko-radziecką, a po niej na kolejne, szybkie awanse, aż do stopnia rotmistrza. Doskonały jeździec, odniósł wiele sukcesów w krajowych i międzynarodowych zawodach jeździeckich. Kiedy skończyły się one po kilku latach, w życiu Henryka nastąpił zastó. W kręgach wojskowych uchodził za oficera, który nie nadaje się na czasy pokoju. Podczas manewrów na Wołyniu nie potrafił respektować zwyczajów wojny "na niby". W nocy razem ze swoim pułkiem wziął do niewoli sztab "nieprzyjaciela". Sprawa skończyła się skandalem. O dalszych awansach nie mogło już być mowy. Najbardziej widocznym przejawem odsuwania Dobrzańskiego na "boczny tor" było przerzucanie go z jednostki do jednostki na coraz mniej eksponowane stanowiska. W ciągu ośmiu lat dostał kilka rozkazów przeniesienia. Zawsze jednak pozostawał przy koniach. Jego ulubiony wierzchowiec miał na imię Nic Ci do Tego. Być może w ten sposób major chciał wyrazić swoje rozgoryczenie na postępowanie wobec niego dowództwa armii.

Informacja zaczerpnięte z opracowania "SŁAWNI POLACY" Wodzowie i Żołnierze wydawnictwa PUBLICAT

"Sukcesja" po marszałku Rydzy-Śmigłym

30 września 1939 r. Major nie spodziewał się jeszcze, że przypadnie mu nagła sukcesja po marszałku Rydzu-Śmigłym, "bohaterze zaleszczyckiej szosy". Dojeżdżając do Maciejowic, dowiedział się, że w pobliskim majątku znajdują się najlepsze polskie konie ze stadniny w Kozienicach, które Niemcy postanowili przetransportować do Rzeszy. Zdecydowany był je odbić, ale nie było takiej potrzeby. Stadniną opiekował się jego pułkowy kolega. Dał mu czternaście najlepszych wierzchowców. Odtąd "Hubal" jeździł na "Hetmańskim", rzadkiej urody dzianecie, lub "Gromie", pełnokrwistym, śnieżnobiałym arabie, na którym przeszedł do legendy - oba wałachy były własnością Rydza-Śmigłego. Pozostali oficerowie dosiedli koni gen. Rómmla i innych dygnitarzy. Tak piękne zwierzęta potęgowały jeszcze wrażenie, jakie robił oddział wojska pojawiający się na terenach już dawno zajętych przez hitlerowców.

Informacja z opracowania HUBALCZYCY Luizy Łuniewskiej

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 10
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Hortensja
Krótka informacja
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

admin
30 listopad 2006 10:31
Jeżeli dysponujesz historycznymi dokumentami związanymi z Henrykiem Dobrzańskim umieść ich zdjęcia/skany sam na stronie lub skontaktuj się z redakcją strony - Kontakt.

admin
20 listopad 2006 11:29
Zapraszam do współpracy przy zbieraniu materiałów nt. Henryka Dobrzańskiego.